Najpierw alejki, stoiska dopiero między nimi
Planowanie terenu zaczyna się od pustej hali i jej alejek — a nie od powierzchni, które zostaną sprzedane. Powód jest praktyczny: poszerzenie alejki później oznacza usunięcie już sprzedanego stoiska, a tę rozmowę prowadzi się z wystawcą, który zaprojektował już swoją zabudowę.
- Minimalna szerokość około 3 metrów dla zwykłej alejki.
- Główne ciągi 4–6 metrów na dużych wydarzeniach, gdzie naraz porusza się wiele osób.
- Wymagania straży pożarnej są nadrzędne i mogą być większe. Sprawdź je, zanim sprzedasz choćby jedną powierzchnię.
Poprowadź główne ciągi wzdłuż długości albo szerokości hali i ustaw alejki poprzeczne tak, żeby powstała regularna siatka. Siatka to nie tylko porządek — to powód, dla którego zwiedzający potrafi zgadnąć, gdzie jest stoisko 214, nie zaglądając do planu.
Szerokości alejek warto rysować w skali, a nie na oko. Kiedy podasz wymiary terenu w metrach jako podstawę planu targów, od razu zobaczysz, co trzymetrowy ciąg zabiera rzędowi stoisk.
Ruchem zwiedzających kieruje się magnesami
Zwiedzający idą od wejścia w głąb i zawracają, zanim teren się skończy. Stoiska pozostawione na końcu są więc zawsze najtrudniejsze do sprzedania — chyba że da się końcowi powód, żeby go odwiedzić.
Tym powodem jest magnes: gwiazda programu, scena, strefa gastronomiczna, najbardziej znany wystawca albo konkurs. Kiedy magnes jest daleko od wejścia, zwiedzający przechodzi cały teren, a korzysta na tym każde stoisko po drodze. Małemu terenowi wystarczy jeden magnes; dużemu warto dać kilka, w różnych kierunkach.
Starannie narysuj także wejścia i ich pierwsze dziesięć metrów. To punkt, który zapycha się pierwszy, i nie jest to miejsce na stoisko zbierające kolejkę.
Numeracja, która przetrwa zmiany
Numer stoiska to to, co prowadzi zwiedzającego we właściwe miejsce i po czym wystawca rozpoznaje swoją powierzchnię w umowie. Numerację warto więc ustalić raz i się jej trzymać.
- Jedna seria na teren. Na dużym wydarzeniu każda hala albo strefa jest numerowana jako osobna seria od jedynki, a obszar rozpoznaje się po własnej nazwie i planie. Zwiedzający zna kierunek, zanim spojrzy na numer.
- Zawsze numeruj w tym samym kierunku. Ten sam kierunek obchodu w każdej hali i strefie, żeby zwiedzający mógł zgadnąć, w którą stronę rosną numery, gdziekolwiek się znajdzie.
- Zostaw luki w serii. Kiedy stoisko dochodzi dwa tygodnie przed wydarzeniem, wchodzi w serię bez przesuwania całej reszty.
- Nigdy nie używaj numeru ponownie. Jeśli stoisko zostaje usunięte, jego numer zostaje nieużywany. Powtórnie użyty numer żyje dalej w starych broszurach i prowadzi zwiedzającego w złe miejsce.
Gastronomia, toalety i strefy odpoczynku rozkładają się po terenie
Usługi warto rozłożyć, a nie zbierać w jednym rogu. Kilka mniejszych stref gastronomicznych blisko scen działa lepiej niż jedna duża, a kolejki zostają krótsze. Wokół stoisk gastronomicznych warto przewidzieć miejsca do siedzenia: wydłużają wizytę i utrzymują jedzenie poza alejkami.
Każde stoisko zbierające kolejkę potrzebuje przed sobą miejsca, żeby kolejka nie przecinała alejki. To pojedynczo najczęstszy powód, dla którego dobrze zaplanowany teren zapycha się po południu.
Bezpieczeństwo to część planu, nie załącznik
Potrzebnych jest kilka wejść i wyjść po różnych stronach terenu, żeby ludzie się rozłożyli. Każda strefa musi mieć czytelną drogę ewakuacyjną, a przejazd dla pojazdów obsługi musi zmieścić się na planie także przy pełnym terenie.
Gdy plan jest gotowy, przejrzyj go pod kątem wąskich gardeł: punktów, w których alejka się zwęża, narożników, gdzie spotykają się dwa strumienie, i obszarów z tylko jednym wejściem. Naprawa na planie kosztuje mniej niż w dniu wydarzenia.
Ten sam plan, trzej czytelnicy
Gotowy teren rodzi z tych samych danych trzy różne potrzeby:
- Zwiedzający chce znaleźć konkretnego wystawcę po nazwie. Potrzebuje listy alfabetycznej z numerem stoiska po nazwie.
- Wystawca chce wiedzieć, gdzie jest jego powierzchnia, kto jest sąsiadem i z której strony przychodzą zwiedzający.
- Ekipa montażowa i obsługa potrzebują planu z numerem i nazwą wypisanymi przy każdej powierzchni.
W planie terenu w Pulpetti te trzy rzeczy pochodzą z tych samych danych, więc zmiana w jednym miejscu nie zostawia w obiegu innej, nieaktualnej wersji.
Jak teren pozostaje aktualny
Teren zmienia się dziesiątki razy w ciągu sezonu sprzedaży. Pulpetti powstało właśnie do tego.
- Ustaw stoiska, kramy i sceny na planie. Stoisko, stoisko gastronomiczne i stoisko sprzedaży to osobne obiekty, a rozmiar każdego reguluje się uchwytami. Podaj wymiary terenu w metrach, a szerokości alejek będą prawdziwe, a nie szacowane.
- Numery pojawiają się same. Kiedy stawiasz stoisko albo kram na planie, dostaje numer w kolejności czytania, z góry na dół i od lewej do prawej. Numer możesz też ustawić ręcznie, a wtedy numeracja automatyczna go omija i ten sam numer nie może wystąpić dwa razy. Stoiska mają własną serię numerów, oddzieloną od numerów stołów.
- Osobny plan na halę przy dużym wydarzeniu. Gdy każda hala albo strefa jest osobnym planem, numeracja zaczyna się w każdej od jedynki, a plany pozostają w czytelnym rozmiarze — także w druku.
- Jeden wystawca na powierzchnię. Dodajesz nazwy do listy i ustawiasz każdą na jej powierzchni, a nazwa pojawia się na planie obok numeru.
- Trzy wydruki z tego samego planu. Plan terenu dla zwiedzających i obsługi, alfabetyczna lista wystawców dla punktu informacyjnego i tabliczki stoisk na powierzchnie. Drukowanie i PDF należą do planów płatnych.
Jedną rzecz warto wiedzieć z góry: rozmieszczanie stoisk to praca ręczna. Automatyczny przydział i reguły aplikacji dotyczą miejsc siedzących, a nie mebli — więc stoiska nie są nikomu losowane. Jest to zamierzone: powierzchnię wystawcy się sprzedaje, ustala albo negocjuje, a nie rozstrzyga losowaniem.

